Niedziela Palmowa 2020

Drodzy Przyjaciele Wspólnoty Chrześcijan w Polsce,

 

dzisiaj jest Niedziela Palmowa, pierwszy dzień, który rozpoczyna przepełniony bólem Wielki Tydzień Jezusa Chrystusa. To jest dzień wjazdu do miasta śmierci, do miasta Jego śmierci.

Na dworze kwitnie i budzi się do życia przyroda i ciągnie nas do siebie, do słońca. Wtedy chcemy nasycić się po chłodnych i ciemnych dniach kwitnącymi drzewami i kwiatami łąk i pól.

 

Niestety musimy zostać w domu. Nieznane nam dotąd przepisy i zarządzenia nie pozwalają nam wyjść na zewnątrz, zabraniają podróżować i cieszyć się wiosną. Wtedy zaczyna nas dręczyć przygnębienie i smutek. Wtedy może stać się pomocnym to, aby zagłębić się w Wielki Tydzień i spotkać się z bólem, którego doświadcza Ziemia w naszych czasach.

 

Hosanna! To wołanie tłumu rozbrzmiewa bardzo głośno. Oni nie wiedzą, jak szybko zrobi ono miejsce rozczarowaniu. Ich wołanie stanie się przeciwieństwem, ponieważ nie rozumieją, że ten człowiek, na którym spoczywa ich wielka nadzieja wyzwolenie ma pójść inną drogą. Kto był wtedy w stanie to wszystko zrozumieć? Nawet Jego najbliżsi uczniowie nie rozumieli, co się dzieje. Ich dusze były pełne strachu i smutku.

 

Każde ziarno złożone w ziemi, musi najpierw obumrzeć, aby móc zakiełkować i wypuścić swój pierwszy listek z ciemnego podłoża.

Dokonanie przez cierpienie, śmierć i zwycięstwo nad śmiercią na krzyżu, przemiany przezwyciężającej śmierć istoty ludzkiej, jest głęboką tajemnicą.

 

Tajemnicy przemienienia, której doświadczamy za każdym razem na nowo, możemy towarzyszyć nastrojem „świętej nieśmiałości”. W taki „święcie-nieśmiały” sposób wkraczamy w Wielki Tydzień, aby towarzyszyć naszymi uczuciami Chrystusowi na Jego drodze do śmierci.

 

Chrystus ofiarowuje się ludzkości, co roku na nowo. Odczuć to, jest właściwą treścią Wielkiego Tygodnia i jego zdarzeń. Łatwo jest kochać i odczuwać wdzięczność mając przed sobą rozkwiecone drzewa, błękitne niebo, słońce.

 

Odczuć płonącą w cierpieniu Chrystusa miłość i otworzyć na nią nasze serce, jest możliwe i staje się naszym świadomym czynem.

 

Marina Gschwind Grieder

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *