Okres Epifanii – druga niedziela

Wiliam Holman Hunt, Odnalezienie Jezusa w świątyni (1854-60)
Wiliam Holman Hunt, Odnalezienie Jezusa w świątyni (1854-60)

 

Misterium zdumienia

 

W drugą niedzielę okresu Epifanii słyszymy czytanie o dwunastoletnim Jezusie w świątyni (Łukasz 2, 41-52). Jest to drugi i ostatni obraz Jezusa jako dziecka w Ewangeliach. Kolejny raz widzimy już młodego mężczyznę stojącego nad brzegiem Jordanu.

Można zatem wnioskować, że wydarzenie w Jerozolimie przytoczone przez św. Łukasza jest wyjątkowo istotne. Towarzyszy mu zdumienie. Zdumieni są nauczyciele w świątyni, słuchający mądrych pytań chłopca. Zdumieni są rodzice, którzy po trzech dniach udręki znajdują wreszcie swoje dziecko w zupełnie odmienionej postaci – elokwentne, pytające, spokojnie pewne siebie, mówiące o innym ojcu.

Wydarzeniu towarzyszy też ból rodziców. Dużą część opisu stanowi opowieść o trzydniowych poszukiwaniach chłopca w wielkim mieście, a potem krótka rozmowa między matką a synem. Zdumiewające! W świątyni toczyła się teologiczna dyskusja nauczycieli (kapłanów) i Jezusa, ale św. Łukasz podaje nam nie jej treść, ale treść przedziwnej rozmowy rodzicielskiej. „Dziecko, dlaczego nam to uczyniłeś? Oto Twój ojciec i ja z bólem szukaliśmy Ciebie” – mówi matka. Użyte tu greckie słowo odynomenoi oznacza także katusze, udrękę, silny ból. Dwa stosunkowo spokojne zdania Marii kryją w sobie cały ból tych trzech dni, których spotęgowana udręka powtórzy się jeszcze w maryjnym losie. W jerozolimskiej świątyni zdumiewa też milczenie Józefa – on nie robi wyrzutów, nie pyta, nie gani. Milczy. A dwunastolatek nie przeprasza, nie okazuje skruchy, tylko zdumiewa się: „Dlaczego mnie szukaliście? Czy nie wiecie, że ja powinienem być w tym, co należy do mojego Ojca?”. Maria i Józef nie rozumieją tych słów, ale mimo to Maria „zachowuje” je wszystkie „w swoim sercu”.

Rodzina wraca do domu, do Nazaretu – i jest to ostatni obraz tej rodziny, jaki pokazują nam Ewangelie.

Patrząc na tę historię dostrzegamy ważne jakości człowieczego losu, które w sercu czytelnika mogą budzić pytania:

  1. Ile jest zdumienia w moim życiu?
  2. Jak obchodzę się ze zdarzeniami, których nie rozumiem?
  3. Co czuję i robię, gdy moi bliscy mnie nie rozumieją?
  4. Jak radzę sobie z bólem bezsilności?

Może zadumanie nad dzisiejszym czytaniem – oprócz pytań – przyniesie nam także odpowiedzi lub wskazówki….

Marta Lackowska-Świętochowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *