Czas Wielkanocny

Rozważania Mariny Gschwind Grieder na niedzielę 26 kwietnia 2020

Drodzy Przyjaciele Wspólnoty Chrześcijan w Polsce, 
 

Świętujemy dziś trzecią niedzielę czasu wielkanocnego, która poświęcona jest dobremu Pasterzowi (Jan 10: 1-21).

Ewangelia mówi o dobrym Pasterzu i o bramie do owiec. W ostatnim tygodniu mogliśmy doświadczać przeduchowionej cielesności Zmartwychwstałego, która jednak dzięki zachowaniu ran pasyjnych nie zaprzecza przynależności do ziemskiej cielesności. Ból, cierpienie na zawsze pozostały związane z Chrystusem na ziemi i z człowiekiem. I od tej pory Chrystus Jezus żyje w naszym wnętrzu – dla nas odczuwalny, namacalny, osiągalny.

W 10 rozdziale Ewangelii Jana pojawiają się słowa „Ja jestem bramą”, „ja jestem dobrym Pasterzem”. Chrystus jawi się jako Pasterz, który prowadzi dusze ludzi na zewnątrz i do wnętrza. Jest przewodnikiem dusz, który umożliwia człowiekowi właściwy stosunek do ziemskiego, ale także do duchowego świata. Tajemnicy Zmartwychwstania nie należy rozumieć jako odejścia od tego, co ziemskie. W tym kontekście należy rozumieć słowa „Ja jestem bramą” jako umożliwienie przekraczania Progu w obie strony – do wewnątrz i na zewnątrz.

Ile razy dziennie przekraczamy progi – widzialne i niewidzialne, wewnętrzne i zewnętrzne, z jednego „pokoju” do drugiego? Ile razy robimy to świadomie, a ile razy nieświadomie? Jak często doświadczamy przekraczania progu w całym życiu? Życie jest wypełnione nieskończoną liczbą małych i dużych przejść progowych, szczęśliwych i smutnych, radosnych i bolesnych. A Dobry Pasterz jest zawsze przy nas.
W Norwegii istnieją tak zwane kościoły klepkowe (norw. Stavkirke), zwane także masztowymi lub słupowymi. Wznoszono je między X a XIII wiekiem, gdy wiara chrześcijańska przeplatała się silnie z wcześniejszymi wierzeniami Wikingów. Trzon konstrukcji tych kościołów stanowi szkieletowa rama złożona z pionowych słupów (masztów) narożnych, na których spoczywała cała konstrukcja dachu. Słupy spinano następnie długimi deskami (klepkami), które nakładane pionowo tworzyły ścianę kościoła.

 
W wielu starych kościołach przy wejściu znajduje się wysoki stopień, który pozwala wchodzącym zrozumieć, że przekraczają próg do świętej przestrzeni. Progi te zwano czasem „progami duchów”. Zgodnie z tradycją ten wysoki stopień powinien również zapobiegać wejściu złych duchów natury do kościoła. Ten na zdjęciu jest mocno zużyty. Powiedziano mi, że niektóre takie progi mają do 50 cm wysokości. Wtedy nie można tak po prostu wejść do środka kościoła nieświadomie, trzeba bardzo ostrożnie wspiąć się na wysoki stopień. Robimy to samo rozpoczynając nasz Obrzęd Uświęcania Człowieka, gdy Ministrant podczas podchodzenia do ołtarza trzykrotnie dzwoni dzwonkiem. To znak, że zaczyna się przejście Progu na wyższą płaszczyznę strefy Ołtarza Zmartwychwstałego.

Chciałabym dziś polecić Waszym sercom wyjątkową modlitwę – Psalm 23 „Pan jest moim pasterzem – niczego mi się zabraknie.” Niesie on czytelnikowi ogromną pociechę, poczucie bezpieczeństwa i ufności.
Załączony tekst Psalmu jest autorskim tłumaczeniem Jarosława Rolki stworzonym na podstawie tłumaczenia Czesława Miłosza oraz wersji opracowanej przez Hermanna Becka, jednego z kapłanów-założycieli Wspólnoty Chrześcijan. Hermann Beck znał 17 języków, między nimi także hebrajski, grecki, sanskryt i tybetański. Porównując wersję Becka z tą zwykle figurującą w Biblii, można zauważyć uważność, z jaką tłumacz zamienił każdą linijkę Psalmu w nieustannie aktualną modlitwę.

 
Marina Gschwind Grieder

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *