Czerń

Czerń to kolor okresu Pasyjnego.

To także fragment widma optycznego, który całkowicie pochłania światło.
Czerń to widzialny koniec kosmicznej wędrówki promieni świetlnych – ich grobowiec, ich śmierć.

Czerń to także kolor węgla – pierwiastka koniecznego dla życia na Ziemi. To właśnie węgiel daje podstawy fizyczne dla naszego bytu ziemskiego, czy to w postaci węglowodanów, koniecznych dla naszego żywienia, czy też w postaci łańcuchów węglowych – tej genialnej podstawy, tego szkieletu całego życia organicznego ziemi.

Prawdą jest jednak także to, że życie duchowe, ponadzmysłowe, wcielające się w formy natury, widzialne w kamieniach, roślinach, zwierzętach oraz w nas samych, w istotach ludzkich – podobnie jak światło napotykające czerń, w istocie uwięzione jest w ciemnościach materii, zamiera w grobowcu Ziemi. Z tej perspektywy, tu na tej Ziemi, wszyscy jesteśmy niewolnikami, spętanymi łańcuchami węglowymi – które bądź co bądź pozwalają nam doświadczyć bytu ziemskiego.

Istnieje jednakże forma węgla która wyzwala się z tego ponurego obrazu rzeczy; Diament to także węgiel! Jednak diament – ten szlachetny klejnot wyzwolony z ciemności węgla – już przeszedł swoją ziemską inicjacje. W konfrontacji z potężnym ciśnieniem, przechodząc przez ból i cierpienie, objawił to co leży ukryte w każdym jednym atomie węgla – czyste, niepokalane duchowe światło, uwięzione w ciemnościach materii świata fizycznego.

Świadomość Chrystusa jest diamentem naszego ludzkiego doświadczenia. Jest naszą nadzieją i klejnotem rozjaśniającym ciemności grobu Ziemi – diamentem wynurzającym się z otchłani nas samych; z naszych konfrontacji z naszą niższą naturą; z bolesnej wiedzy o tym, co to znaczy naprawdę objawić nasze człowieczeństwo, tu na tej Ziemi zniewolonej ciemnościami materii.

Tak, Niech Tak Będzie.

Rafał Nowak

Dodaj komentarz