1 Niedziela po Epifanii – Nowy układ krążenia
Aniołowie, archaniołowie, czy wszystkie inne wysokie istoty duchowe nie wiedzą czym jest dla ludzi na ziemi pieniądz. Co on potrafi z nami zrobić. Jedynie Chrystus przez swoje ziemskie doświadczenie bycia człowiekiem wie jako jedyna boska istota duchowa, co oznacza spotkanie z pieniądzem, konfrontacja z jego siłą i jego pokusą.
Cezarowy denar
Pieniądze wystawiają nas na próbę. Są egzaminem. Są sprawdzianem naszej umiejętności rozróżniania, co komu i ile się należy. Co widzisz na rewersie denara, pyta Jezus biorąc do ręki podaną mu monetę. Wizerunek Cezara – brzmi odpowiedź. To oddaj, co Cezarowe, Cezarowi…. A co Boga, Bogu! (Mk 12,13-17)
Pieniądz jest regulatorem moich relacji ze światem i innymi ludźmi. Również ze światem duchowym.
Wdowi grosz
Chrystus obserwuje (Łk 21,1-4) u progu jerozolimskiej świątyni jak ludzie dają pieniądze na sakralną ofiarę i widzi wdowę, co ma bardzo niewiele, ale tym co ma, chce się podzielić.
Pieniądz uczy nas odkrywania nowych jakości, że czasem niewiele może oznaczać bardzo dużo! Lekarstwem na „anemię pieniądza” jest jego nowa jakość płynąca z intencji serca. Te dwa wdowie grosze są dobro-czynnymi uzdrawiającymi kroplami w morzu pieniędzy. Człowiek może uczynić pieniądz nośnikiem nowych jakości i wartości, gdyż czasem niewiele, to bardzo dużo.
Judaszowy ból
I wreszcie to bolesne doznanie sprzedania siebie za małe pieniądze. Misterium Nie-Do-Cenienia. Podwójną tragedią Judasza jest, że wydając Chrystusa zdradza samego siebie. Sprzedaje się za bardzo małe pieniądze. Jego „usługa” kosztuje niewiele. (Mt 26,14-16)
Przeliczanie naszego życia na stawkę godzinową, na roboczogodziny budzi w nas czasami odruch, aby rzucić te trzydzieści srebrników pod nogi księcia tego świata i nie chcieć mieć z tym nic wspólnego. Jednak dzisiejsza odpowiedź polega na transformacji, a nie na tym, aby odwrócić się na pięcie od życia i pieniędzy. Instancją w nas, która jest w stanie dokonać tej transformacji jestem ja sam, z moją wolną decyzją i z moją dobrą wolą.
Nowy układ krążenia
Znany kardiochirurg warszawski i prekursor polskiej szkoły chirurgii serca Leon Manteuffel- Szoege pracował naukowo nad zagadkowym fenomenem samodzielnego ruchu krwi niezależnego od bicia serca. Bo wiedział dobrze z embriologii, że najpierw jest ruch krwi, a z niego dopiero powstaje w płodzie serce.
Organizm społeczny jako organizm wspólnoty ludzkiej jest organizmem podobnym do indywidualnego ciała człowieka.
Ma swoje zmysły, swoją przeminę materii i swój układ krwionośny. Przepływ pieniędzy i społeczne życie finansowe jest zalążkiem nowej wspólnotowej cyrkulacji krwi. Ten wspólnotowy układ krwionośny nie musi być nośnikiem przemocy i upokorzenia, lecz może stać się orkiestrą hojnych i otwartych serc, nową zdrową jakością w społecznym krwiobiegu.
Jak krew w ciele człowieka jest nośnikiem ludzkiego indywidualnego ja, tak społeczny układ krążenia pieniędzy może się stać nośnikiem dobrego wyższego wspólnego JA.
To są, te nam dobrze znane dwa krwiobiegi. Ja, które daje i Ja które przyjmuje wprawiają w ruch nowy układ krwionośny obecnego pomiędzy nami Chrystusa.
Jarosław J.J. Rolka
