Nasze głosy
Wspólnota Chrześcijan okazała się dla mnie ruchem faktycznej odnowy religijnej. Jest miejscem, które kieruje się bezkompromisową solidarnością i miłosierdziem wobec bliźniego. Zawiedziony Kościołem Katolickim byłem w stanie odnaleźć tu uzdrowienie mojej wiary i stosunku do religii, które spotkało się z oryginalnymi naukami Chrystusa osadzonymi w rzeczywistości współczesnego człowieka. Widzę, że jest to bezpieczna przestrzeń wspierająca we własnej podróży, oferująca naukę, sztukę oraz wrażliwość społeczną w zestawieniu z autentyczną duchowością. Poprzez wolnościowe i niedogmatyczne podejście ofiaruje się członkom Wspólnoty dużą odpowiedzialność w kreowaniu swojej drogi, lecz pozwala to na autentyczne doświadczenie i prowadzenie swojego życia w chrystusowym wsparciu. Wspólnota Chrześcijan odpowiedziała na moje potrzeby, pokazując jak może wyglądać zdrowa i szczęśliwa religijność.
Od wczesnych lat była we mnie tęsknota za – nazwijmy to – duchowością. Zgłębiałam różne nauki: gnostyczne, manichejskie, katarskie, różokrzyżowe. W ostatnich latach to antropozofia stała mi się bardzo bliska. Rudolf Steiner pomógł mi chociaż trochę rozświetlić kim był i kim jest Chrystus i jakie jest jego zadanie w ewolucji człowieka. Moja droga we Wspólnocie Chrześcijan jest próbą zrozumienia czynu Chrystusa w odniesieniu do siebie samej. Tu też jest spotykam się z szacunkiem do wolnej woli człowieka, co bardzo cenię. Ważna też jest dla mnie serdeczna atmosfera i możliwość wymiany myśli i doświadczeń z innymi, którzy w różny sposób postrzegają szeroko pojętą kwestie duchowości.
Po wielu latach tułaczki – zaczynając od kościoła katolickiego, poprzez różne nauki ezoteryczne, praktyki buddyjskie – odnalazłem wreszcie właściwe dla siebie miejsce, jakim wydaje mi się Wspólnota Chrześcijan. Z pewnością osobą inspirującą do odnalezienia jej był mój mentor z czasów młodości: Jerzy Prokopiuk.
Niestety, ze względów osobistych, zawodowych – na razie nie mogę poświęcić zbyt dużo czasu dla Wspólnoty. Jednakże bardzo poważnie podchodzę do niedzielnych spotkań, które są dla mnie olbrzymim dopełnieniem mojego życia duchowego. Spotkania te często są dla mnie odpowiedziami na pytania i wątpliwości pojawiające się w codzienności. Pamiętam że gasnące w trakcie Obrzędu świece były odpowiedzią na moje bardzo ważne pytania, a innym razem kilka słów zasłyszanych w podczas modlitwy czy kazania rozwiało moje wątpliwości w różnych kwestiach. Wspólna analiza Ewangelii po Obrzędzie to dla mnie duży krok w jej odpowiednim rozumieniu. Również spotkania on-line są ważne: pobudzają myślenie i wyobraźnię, dzięki nim inaczej patrzę na otaczający mnie świat i społeczeństwo.
Odnalazłem Wspólnotę Chrześcijan na skutek swoich prywatnych doświadczeń duchowych. Dzięki niej wiem i rozumiem więcej. Obrzęd daje duchowe skupienie, a wspólne czytanie Ewangelii – głębokie zrozumienie. Natomiast jej członkowie i przyjaciele – dają radość spotkania. Niezwykle cenię Wspólnotę za jej otwartość – można określać się katolikiem czy zielonoświątkowcem, a być powitanym z otwartymi ramionami.
Wspólnota Chrześcijan w Polsce jest kościołem wolnym od dogmatów, gdzie ludzie mogą w wolności tworzyć swoją relację ze światem duchowym. Znalazłem tam serdecznych ludzi, którzy akceptują innych takimi, jakimi są, i wspólnie dążą do poznania. Obrzęd Uświęcenia Człowieka jest prawdziwym pokarmem dla duszy. Wspólnota ta jest – w szerokim znaczeniu tego słowa – kościołem gnostyckim, w którym można znaleźć wsparcie na swojej drodze duchowej.
Wspólnota Chrześcijan jest dla mnie kluczowym aspektem prawdziwego życia chrześcijańskiego. Łączenie się i dzielenie się z innymi wierzącymi w Chrystusa wiarą, nadzieją i wsparciem, wiedzą i przeżyciami w czasie Obrzędu i spotkań pomaga mi wzrastać i umacniać się. Dzięki niej mogę żyć bardziej świadomie i pełniej.
Dla mnie we Wspólnocie Chrześcijan nie jest kluczowy kult, bo osobiście nie potrzebuję nowych form kultowych i ich nie szukam. Uważam jednak, że Wspólnota daje bardzo dużo dobrego ludziom poszukującym zdrowej formy religijnej, a co więcej: robi to w duchu antropozoficznym, który jest mi bardzo bliski. Sposób podejścia ludzi do siebie nawzajem we Wspólnocie, ich otwartość i tolerancja – to jest według mnie realizacja ideałów prawdziwie chrześcijańskich. Dlatego też – jeśli tylko mam okazję – to staram się odwiedzać Wspólnotę i wspierać ją moimi działaniami.