​Aktualne czytanie: Wielkanocy​​ – Jan 10,1-16

O tak, mówię wam: Kto do zagrody owiec nie wchodzi przez bramę, lecz wdziera sie tam od tyłu, jest złodziejem i grabieżcą. A kto wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Jemu otwiera pilnujący bramy, a owce słuchają jego głosu. Woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. Kiedy już wszystkie swoje wyprowadzi, podąża przed nimi, a owce idą za nim, bo znają jego glos. A za obcym nie pójdą, lecz uciekną od niego, bo głosu obcych nie znają.”  Taką przypowieść opowiedział im Jezus, oni jednak nie pojęli, o co chodzi w tym, co do nich mówił.

Jezus zatem znowu do nich przemówił: „O tak, mówię wam: tą bramą owiec Ja jestem. Wszyscy, którzy przyszli przede mna, złodziejami są i grabieżcami, a owce ich nie słuchały. Ja jestem bramą. Jeśli ktoś wejdzie przeze mnie, będzie miał udział w uzdrowieniu. Nauczy się przekraczać próg stąd tam i stamtąd tu i znajdzie pokarm dla swojej duszy, jak owce znajdują pokarm na pastwisku. Złodziej przychodzi tylko po to, aby grabić, zabijać i niszczyć. Ja natomiast przyszedłem, aby miały życie i miały je w obfitości.

Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz życie swoje oddaje za owce. Najemnik i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, gdy zobaczy, ze wilk się zbliża, od razu porzuca owce i ucieka, a wilk uprowadza je i rozprasza, bo najemnikiem jest i nie zależy mu na owcach.

Ja jestem dobrym pasterzem. Znam tych, którzy do Mnie należą, a ci, którzy do Mnie należą, znają Mnie, jak Ojciec zna Mnie, a Ja znam Ojca. Oddaję moje życie za owce. Mam też inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę prowadzić, i będą słuchać mojego głosu, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz.”