Wniebowstąpienie
Jeszcze kilka dni temu w przyrodzie panowała susza. Trawy nie mogły się wybić, młode zboże wzrastało z trudem. Wystarczyło jednak kilka dni deszczu, by roślinność nabrała siły i wzbiła się w górę. Chmury otaczające ziemię mają dla nas ogromne znaczenie. Niosą ze sobą deszcz i umożliwiają rozwój na ziemi. Myśląc o chmurach możemy mieć skojarzenie z cichym, subtelnym światem duchowym, który jest wokół nas cały czas obecny.
Niebo jednak może ofiarować ten błogosławiony deszcz tylko wtedy, gdy z ziemi będzie ku górze wędrować wilgoć z lasów, pól, łąk. Wtedy mogą powstać chmury.
Czy z naszego wewnętrznego, duchowego życia także może coś popłynąć ku niebu, ku subtelnemu światu ducha tak, aby spadł deszcz błogoslawieńtwa? Tak. Mogą popłynąć nasze myśli.
Tak jak chmury ofiarują deszcz nie tylko wybranym miejscom, ale wielkim połaciom ziemi, tak i nasze przeduchowione myśli mogą działać. Każda nasza myśl, każda nasza modlitwa pełna miłości kierowana w świat ducha może być przeniknięta światłem słońca. Światlem słońca, które nie jest tym samym fizycznym, co przenika ziemię i umożliwia życie na niej życie. Ale światłem słońca Chrystusa,które nigdy nie zachodzi. Tak z Jego pomocą, z Jego obecnością mogą nasze dobre, pełne miłości myśli, modlitwy płynąć ku Ziemi jako Jego niosąca i porządkującą siła w nas i w świecie.
Na podstawie tekstu Franza- Heinricha Himstedta, Anna Kruczek
