Ciemne godziny
Obrazy Księgi Apokalipsy są niczym listy skierowane do nas ze świata duchowego. Opisują potężne wydarzenia, które odnoszą się zarówno do wielkich okresów dziejowych, jak i do naszego indywidualnego życia. Występujące w nich postaci są zarówno wielkimi istotami duchowymi, jak i częściami naszych własnych dusz.
W każdym z nas żyje niewiasta — dusza, która usiłuje wydać na świat duchowe dziecko. Samemu istnieniu tego dziecka sprzeciwiają się niszczycielskie istoty, które niegdyś zamieszkiwały światy duchowe, a teraz żyją na ziemi. Nadszedł bowiem czas, gdy niebiosa musiały zesłać siły zniszczenia na ziemię, abyśmy my, ludzie, mierząc się z nimi, mogli wzrastać w siłę. Niebiosa zostały oczyszczone, dzięki czemu mogą bez przeszkód obdarzać nas siłą uzdrawiania, siłą przemieniania i siłą uduchowiania zarówno ziemi, jak i nas samych.
Smok prześladuje nas, siejąc zniszczenie. Lecz otrzymujemy skrzydła modlitwy, dzięki którym możemy wznieść się ku miejscu, gdzie znajdziemy pokarm i siłę. Smok usiłuje nas zatopić, jednak zdolność pochłaniania, płynąca z zakorzenienia naszych dusz w ziemi, chroni nas przed porwaniem przez nurt. Smok zieje palącym ogniem, lecz trwałość naszej duszy pozwala nam odnaleźć chłodzące wody, którymi możemy ugasić płomienie.
Siły duszy, dzięki którym bronimy się przed Smokiem, są siłami Chrystusa, który żyje w najgłębszych pokładach naszych dusz. On daje nam siłę do podjęcia walki ze złem. Obdarza nas mocą poskramiania siły Smoka w nas samych. Daje nam siłę zmartwychwstania, dzięki której możemy pokonać Smoka i utrzymać go pod naszymi stopami.
Wszystko to rozgrywa się w głębi naszego wnętrza, która w znacznej mierze pozostaje dla nas pogrążona w ciemności. Lecz jest to ciemność matczynego łona, które pewnego dnia wyda na świat światło. Nie powinniśmy lękać się ciemności.
Słowami Rilkego:
Miłuję ciemne godziny mego istnienia,
w których pogłębiają się moje zmysły.
W nich odnalazłem, jak w starych listach,
moje codzienne życie, już przeżyte,
odległe niczym legenda i przezwyciężone.
Z nich rodzi się we mnie poznanie,
że mam przestrzeń na drugie życie,
rozległe i ponadczasowe.
Cynthia Hindes
Tłumaczenie: Grzegorz Kozioł
Obraz: Franz Marc (1880–1916), Tyrol (Tirol), 1914–1915, olej na płótnie. Pinakothek der Moderne, Monachium.
