Wielki pocieszyciel

Scena, której świadkami stajemy się czytając słowa dzisiejszej ewangelii jest zanurzona w atmosferze najwyższej powagi gdyż dotyka jednego z najbardziej tragicznych doświadczeń człowieka – rozpaczy matki po śmierci jedynego dziecka. Chrystus staje się towarzyszem człowieka w tej chwili największego nieszczęścia i bólu, poruszony współczuciem ociera łzy matki i staje jako wielki pocieszyciel, który przywraca to co utracone i brakujące.

Dla nas, dla każdego człowieka będącego w rozpaczy i przeżywającego smutek Chrystus przynosi pocieszenie. Pocieszenie, które płynie z przywrócenia sensu ludzkiemu życiu. Sensu opartego na świadomości istnienia duchowej perspektywy ludzkiego życia, która nadaje szczególne znaczenie każdemu pojedynczemu ludzkiemu doświadczeniu poprzez umieszczenie go w ciągu kolejnych ziemskich wcieleń, rządzonych prawem przyczyny i skutku.

Przynosi on pocieszenie oparte na realistycznym przyjęciu prawdy o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią i możliwości ludzkiego udziału w wypływającej z tego zwycięstwa rzeczywistości zmartwychwstania, rzeczywistości wolnej od cierpienia i śmierci, z którego rodzi się nadzieja na „utrzymanie naszego życia przeznaczonego wieczności.

Rafał Duszyński

|28 września, 2026|Rozważania|